Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/advocatus.w-ciaza.warszawa.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server455784/ftp/paka.php on line 5
późno.

że ją zobaczy. Znowu.

późno.

Bentz wsunął zdjęcia i arkusik do koperty. Nie wiedział, czego potrzebuje, jeszcze nie,
Żadne tam ciepłe kluchy – najpierw jedna stopa do przodu, potem dostawianie drugiej. O
usiłował nie skrzywić się, siadając naprzeciwko młodszego kolegi.
mam nic wspólnego ze śmiercią Shany i Lorraine i nie mam pojęcia, kto zamordował
– Cholera! – Zacisnął zęby. Kiedy dopadnie tego psychola, rozerwie go na strzępy.
Usłyszała cichą muzykę. Piosenkę... znała ją. Co to było? Może słyszała ją w klubie? Wyglądając jak tramp, Nie mogła się ruszyć? W głowie miała zamęt? Co się dzieje? jak filmowy wamp. Def Lepard. Tak, Def Lepard, Posyp mnie cukrem czy jakoś tak. Co jest, do diabła? Zmrużyła oczy, postarała się zebrać myśli. Przez firanki, poruszane lekkim podmuchem, wpadało do pokoju światło księżyca. Skądś... może z ogrodu?... dolatywał zapach wiciokrzewu. Leżała na plecach na miękkim łóżku, naga... zaraz... nie mogła się ruszać, mąciło jej się w głowie. Widziała nieostro, obraz falował zniekształcony. Nieźle! Jak po LSD. Spróbowała się przekręcić, ale nie dała rady. W końcu uprzytomniła sobie, że jest skrępowana, przywiązana do łóżka. Nogi miała rozsunięte, obie ręce unieruchomione za głową. Co do diabła? Poruszyła się i nagle zrozumiała, że nie jest sama. Cholera! Odwróciła głowę i zobaczyła... Jezu! Sugar szarpnęła się w panice. Cricket, też naga, leżała na plecach, głowę miała przekrzywioną na bok i patrzyła na Sugar pustymi oczami. Całe jej ciało pokryte było bliznami, jakimiś krostami czy ukąszeniami... Sugar chciała krzyknąć, ale nie wydobyła z siebie żadnego dźwięku. Spróbowała naprężyć mięśnie, ale na próżno. Widocznie jest otumaniona narkotykami. Usłyszała jakiś ruch, ktoś stanął w nogach łóżka. Sugar rozpoznała swoją oprawczynię. W jej oczach ujrzała wyrok. Straciła wszelką nadzieję. - Obudziłaś się. Razem z tą dziwką, twoją siostrą, czekałyśmy na ciebie. Wiesz, kim jestem? Jasne, że wiem, ty suko. - Jestem Atropos. Jedna z trzech bogiń losu. I tak nie zrozumiesz, kretynko, ale chciałam, żebyś wiedziała. Obserwowałam cię, widziałam, co zrobiłaś... o, tak. Ogarnął ją zimny strach. Wiedziała. O Boże, wiedziała o jej kochanku. To ona nękała ją tymi telefonami. To ona ją prześladowała. - Od dawna chciałaś być jedną z Montgomerych, teraz możesz. Wiesz, gdzie jesteś? Domyślasz się? Co to za chora gra? - Oak Hill. Zawsze chciałaś zobaczyć, jak tu jest, prawda? I oto jesteś. I możesz tu zostać. - Atropos powoli wyszła z cienia. Podeszła do stołu i podniosła słoik. Miała na dłoniach rękawiczki. - Koniec zgadywanek. Na początek miód, żeby mieć pewność, że reszta się przyklei. Reszta? Reszta czego? Przerażona Sugar dyszała ciężko. Jezu, to jakiś koszmar. Ta chora suka zabiła Cricket, a teraz... a teraz... Sugar nie czuła lepkiej substancji pokrywającej jej skórę, ściekającej między nogami, po piersiach, wargach i włosach. Myśli jej się plątały. To nie może być prawda. To szaleństwo. Okropny sen. - Sugar. Takie słodkie imię. Daje tyle możliwości. Idź do diabła!
co zaczął tamten.
W końcu przeszedł, światła się zmieniły i samochody ruszyły z miejsca. Bentz gnał na
sceny z jego życia z Jennifer, z innymi kobietami, zapewne po rozstaniu z żoną. Znowu
Pacyfiku.
legło w gruzach albo stanęło na głowie. Potarł dłonią zarośnięty podbródek i usiłował się
Niczego nie znajdziesz.
Zerkam w tylne lusterko i widzę swój uśmiech.
myślisz? Że to jakiś chory pomysł rodem z filmu Hitchcocka?

- Muszę wracać do willi - głos Nika wyrwał ją

ludzie, którzy w razie potrzeby mogliby jej udzielić
jesteś taka wstrętna?
nie martwię, Mike, bo tego właśnie chciałam.
szybko; Lizzie zdążyła odczytać nazwę ulicy: Dock
- ale bardzo żałuję, że nie pogodziłem się ze
Nik najzwyczajniej w świecie jej unikał. Za dnia
- Tak.
- Prawda?
- Za mało ci kobiet w San Antonio? Wszystkie już
R S
znika w oczach.
sam sposób próbował zwrócić uwagę nurkującego
kąśliwa nuta - bo naszemu doktorkowi milion
niej uwolnić?
Nie będzie go o nic pytała. Lepiej nie. Jeśli Ash

©2019 advocatus.w-ciaza.warszawa.pl - Split Template by One Page Love